święci

Św. Marek
Maria Glapińska

Kościół nawołuje do ewangelizacji, która jest owocem wiary i zadaniem wszystkich chrześcijan. Najczęściej jednak czujemy, że przerasta nas wezwanie zmartwychwstałego Jezusa (Mk 16,15): Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Życie świętego Marka jest przykładem dojrzewania do ewangelizacji. Z młodzieńca uciekającego przed niebezpieczeństwami - dzięki Bożej łasce - Ewangelista przerodził się w niezawodnego współuczestnika cierpień świętych Piotra i Pawła.

Mimowolny świadek

Święty Marek był Palestyńczykiem. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem nosił dwa imiona: hebrajskie - Jan (Johanan, Jehohanan, tzn. Jahwe okazał miłosierdzie, łaskę) oraz rzymski przydomek - Marek (Marcus - młot, od Marsa, boga wojny). O ojcu Św. Marka nic nie wiemy. Źródła podają nam informacje tylko o jego matce, Marii, która w czasach współczesnych Apostołom była prawdopodobnie wdową i mieszkała w Jerozolimie. Matka Jana zwanego Markiem była, jak się przypuszcza, właścicielką domu - Wieczernika, w którym po śmierci Pana Jezusa schronili się zalęknieni Apostołowie i gdzie przeżyli zesłanie Ducha Świętego. Maria musiała kochać Chrystusa, skoro to właśnie jej dom stał się pierwszym kościołem jerozolimskim, miejscem, gdzie judeochrześcijanie zbierali się na modlitwę.

Prawdopodobnie więc w domu Marek nawiązał bliższą znajomość ze św. Piotrem, który właśnie tam udał się po swoim cudownym uwolnieniu z więzienia przez anioła: Po zastanowieniu się [Piotr] poszedł do domu Marii, matki Jana, zwanego Markiem, gdzie zebrało się wielu na modlitwie (Dz 12,12). Św. Piotr, który założył pierwszą gminę chrześcijańską w Jerozolimie, przypuszczalnie był też tym, który ochrzcił i przyjął Marka do wspólnoty, co sugerować może fakt, iż w liście nazywał go swoim synem (W 5,13).

Są także zwolennicy teorii, że ogród Getsemani na Górze Oliwnej był również własnością Marii, a Marek był tym młodzieńcem, który w momencie pojmania Pana Jezusa spał tam i zbudzony wrzawą - wybiegł na zewnątrz owinięty jedynie prześcieradłem, stając się mimowolnym świadkiem wydarzenia: A pewien młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli go chwycić, lecz on zostawił prześcieradło i nago uciekł od nich (Mk 14,51-52). Tylko Św. Marek opisuje w Ewangelii ten drobny szczegół. Scena ucieczki zalęknionego młodzieńca jest więc pierwszą, w której poznajemy Św. Marka.

Uczeń Apostołów

Po zesłaniu Ducha Świętego Apostołowie, zgodnie z nakazem zmartwychwstałego Pana, ponieśli Dobrą Nowinę poza granice Palestyny, docierając do Syrii, Azji Mniejszej, Grecji, Macedonii, Italii, a może nawet i do Hiszpanii. Św. Marek również współpracował z nimi w dziele ewangelizacji. Pracę apostolską rozpoczął pod kierunkiem swojego krewnego Barnaby (Bamabas - Syn Pocieszenia), który pochodził z Cypru (Dz 4,36), ale przebywał w Jerozolimie. Barnaba był człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary (Dz 11,24), cieszył się wielkim poważaniem wśród chrześcijan. Jako jeden z pierwszych sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów (Dz 4,37).

Gdy Barnaba wraz z Szawlem (św. Pawłem) przybyli w 44 roku do Jerozolimy, przynosząc jałmużnę zebraną od gmin chrześcijańskich w Syrii i w Azji Mniejszej, Marek był z obu Apostołami: Barnaba i Szaweł, wypełniwszy swoje zadania, powrócili do Jerozolimy, zabierając ze sobą Jana, zwanego Markiem (Dz 12,25). Marek towarzyszył też Szawłowi i Barnabie w powrotnej drodze do Antiochii nad Orontesem (stolicy Syrii), skąd razem z nimi udał się w pierwszą podróż misyjną św. Pawła, najpierw na Cypr: Gdy przybyli do Salaminy, głosili słowo Boże w synagogach żydowskich; mieli też Jana do pomocy (Dz 13,5).

Kiedy dotarli do Perge w Pamfilii, św. Paweł postanowił udać się jeszcze dalej, przez równinę nadmorską w głąb Azji Mniejszej, Marek jednak wrócił do Jerozolimy: Odpłynąwszy z Pafos, Paweł i jego towarzysze przybyli do Perge w Pamfilii, a Jan wrócił do Jerozolimy, odłączywszy się od nich (Dz 13,13).

Powstrzymajmy się jednak od zbyt pochopnego osądu Marka, którego kolejny już raz poznajemy w sytuacji ucieczki; tym razem wycofał się z dalszej wyprawy. Być może obawiał się niebezpieczeństw w podróży przez wysokie góry Tauru? A może siłę młodego Apostoła przerosły przeciwności towarzyszące głoszeniu Dobrej Nowiny'? Cierpienia, w które obfitowała droga uczniów Chrystusa, poznajemy z listu do Koryntian, w którym św. Paweł pisze: Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły (2 Kor 11,26-28).

Paweł -szaleniec Boży (2 Kor 11,21) - o gorącym temperamencie i wielkodusznym sercu, heroiczny i bezkompromisowy, musiał bardzo boleśnie przeżyć decyzję o odłączeniu się Marka. Świadczy o tym fakt, że gdy wybierał się w drugą podróż misyjną i Barnaba znów chciał zabrać młodego Apostoła, Paweł stanowczo sprzeciwił się temu: Barnaba chciał również zabrać Jana, zwanego Markiem, ale Paweł prosił, aby nie zabierał z sobą tego, który odszedł od nich w Pamfdii i nie brał udziału w ich pracy. Doszło do ostrego starcia, tak że się rozdzielili: Barnaba zabrał Marka i popłynął na Cypr, a Paweł dobrał sobie za towarzysza Sylasa i wyszedł, polecony przez braci łasce Pana. Przechodził przez Syrię i Cylicję, nauczając miejscowe Kościoły (Dz 15,37-41).

Współuczestnik cierpień

Źródła biblijne nie mówią, co działo się z Markiem przez kolejne lata, jak przeżył sprzeciw św. Pawła. Jedno wiemy na pewno, że Bóg, który zna serca (Dz 15,8), przemienił swoją łaską Marka i uzdolnił go do odważnego stawiania czoła przeciwnościom w dziele ewangelizacji. Na kartach Nowego Testamentu spotykamy Marka ponownie, gdy dojrzał wewnętrznie, stając się prawdziwym współuczestnikiem cierpień świętych Pawła i Piotra, ich wiernym pomocnikiem w głoszeniu Dobrej Nowiny.

Widzimy Marka u boku św. Pawła w jakże trudnej i wymagającej odwagi sytuacji: w czasie jego pierwszego uwięzienia w Rzymie. Wspomina o nim sam św. Paweł w liście do Filemona: Pozdrawia cię Epafras, mój współwięzień w Chrystusie, oraz Marek, Arystarch, Demas, Łukasz - moi współpracownicy (Flm 23-24). Marek wybierał się też prawdopodobnie z misją do Kolosan, gdyż Paweł polecał go w liście do nich, prosząc o gościnne przyjęcie: Pozdrawia was Arystarch, mój współwięzień, i Marek, kuzyn Barnaby, co do którego otrzymaliście zlecenia: Przyjmijcie go, jeśli do was przybędzie (Kol 4,10).

Wiemy również, że Marek był w Rzymie przy św. Piotrze krótko przed jego męczeńską śmiercią na krzyżu za Nerona (po pożarze miasta w 64 roku), o czym wspomina Piotr Apostoł:Pozdrawia was ta (ta, tj. ecclesia - Kościół), która jest w Babilonie (Babilon - symboliczna nazwa Rzymu), razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn (1 P 5,13).

Kolejny raz spotykamy Marka przy św. Pawle po powtórnym jego aresztowaniu i osadzeniu w więzieniu w Rzymie, skąd Apostoł Narodów napisał do Tymoteusza: Weź Marka i przyprowadź ze sobą; jest mi bowiem przydatny do posługiwania (2 Tm 4,11).

Z lękliwego młodzieńca Marek przeobraził się więc w niezastąpionego współuczestnika cierpień do ostatniej chwili, tj. do męczeńskiej śmierci Św. Pawła, który jako obywatel rzymski zginął ścięty mieczem około 67 roku.

Nie wiemy, co działo się z Markiem po śmierci świętych Piotra i Pawia, gdyż na tych faktach urywają się historyczne dane o nim. Tradycja mówi, że byt założycielem i biskupem gminy chrześcijańskiej w Aleksandrii egipskiej, gdzie także poniósł męczeńską śmierć za panowania cesarza Trajana (między 98 a 117 rokiem). Nie znamy jednak ani daty, ani też okoliczności śmierci Marka i obchodzimy ją razem z Kościołem greckim 25 kwietnia. Według podania, w 828 roku wenecjanie przenieśli relikwie św. Marka z Aleksandrii egipskiej do swojego miasta, a wzniesiona przez nich ku jego czci bazylika przyćmiewa wspaniałością wszystkie inne świątynie pod jego wezwaniem.

Pisarz ewangelizujący

Tradycja chrześcijańska jednomyślnie przypisuje Św. Markowi autorstwo drugiej Ewangelii kanonicznej, która jako najstarsza stanowiła podstawę dla greckiego opracowania tekstów Ewangelii świętych Mateusza i Łukasza. Według świadectwa Ireneusza, Marek napisał Ewangelię w Rzymie, a ostatecznej redakcji dokonał prawdopodobnie już po śmierci świętych Piotra i Pawła, ale jeszcze przed zburzeniem Jerozolimy w 70 roku. Ewangelię swoją adresował przede wszystkim do chrześcijan nawróconych z pogaństwa, do Rzymian i Greków, wśród których nauczał z Apostołami. Cel księgi określił już w pierwszym jej wierszu jako przekaz Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym (Mk 1,1).

Druga Ewangelia, jako Dobra Nowina skierowana do poganochrześcijan, zachęca do wiary w Jezusa Chrystusa, Zbawiciela (imię Jezus znaczy Jahwe jest zbawieniem) i prawdziwego Syna Bożego, którego nadprzyrodzoną mądrość, moc uwalniania ludzi od chorób, złego ducha i grzechów tak mocno podkreśla św. Marek. Ten aspekt misji Jezusa miał szczególne znaczenie dla odbiorców nieżydowskiego pochodzenia, którzy przed nawróceniem praktykowali wielobóstwo, a ich wcześniejsza religijność polegała na pozyskiwaniu dobrych bóstw dla obrony przed złymi. Marek głosi adresatom Dobrą Nowinę o tym, że Jezus usunął ze świata złe moce przez egzorcyzmy, co stanowi dowód, że tylko On jest Panem świata.

Znamienne dla Ewangelii Marka są także nakazy Jezusa, aby nie wyjawiano przedwcześnie tajemnicy Jego królewskiej władzy (tzw. sekretu mesjańskiego: 1,25.34.44; 3,12; 5,43; 7,36; 8,26.30; 9,9;). Miało to zapobiec politycznemu interpretowaniu misji Syna Bożego, który pragnął, aby Jego życie i zmartwychwstanie objawiło tajemnicę o królestwie Bożym, rodzącym się w sercu człowieka przez zawierzenie Bogu.

Autorytety z II wieku: Papiasz - biskup Hierapolis we Frygii - oraz Klemens Aleksandryjski stwierdzają, że Marek napisał Ewangelię według nauczania św. Piotra, na życzenie chrześcijan przebywających na dworze cesarskim w Rzymie. Ich świadectwo przekazał Euzebiusz z Cezarei Palestyńskiej - pierwszy historyk Kościoła z IV wieku: Takim blaskiem płonęło światło religii w sercach słuchaczy Piotrowych, że było im za mało, iż raz tylko słyszeli ustne opowiadanie nauki Bożej. Usilnie przeto prosili Marka, autora Ewangelii i towarzysza Piotrowego, by im na piśmie pozostawił pamiątkę ustnie podanej im nauki; prosić zaś nie przestawali, póki ich życzenia nie spełnił. W ten sposób spowodowali napisanie Ewangelii według Marka (...). Mówi o tym Klemens (Aleksandryjski) w VI księdze swych „Zarysów" (Stromata), a zgadza się z nim biskup hieropolitański, Papiasz.

Także Ojcowie Kościoła (Ireneusz, Tertulian, Orygenes i św. Hieronim) podkreślali związek Ewangelii św. Marka z katechezą św. Piotra. Fakt ten potwierdza wiele danych zaczerpniętych z treści samej Ewangelii, w której Marek przedstawia taki układ wydarzeń, jaki Piotr Apostoł nakreślił w swojej katechezie apostolskiej w Wieczerniku (Dz 1,22): od chrztu Jana aż do dnia wniebowstąpienia, oraz w nauce wygłoszonej w domu setnika Korneliusza (Dz 10,35-43). Ponadto Marek, przedstawiając działalność Jezusa, drobiazgowo opisuje fakty, w których Piotr osobiście brał udział. Przypuszczać można, że na życzenie Piotra pominął wszystkie epizody, które przedstawiają go w pozytywnym świetle, np.: zapowiedź udzielenia Piotrowi prymatu, chodzenie po wodzie, stater znaleziony w rybie (Mk 6,45-52; 8,27-29; por. Mt 14,28-33; 16,17-19; 17,24-27). Bardziej szczegółowo niż inni Ewangeliści opisuje natomiast potrójne zaparcie się Piotra i upomnienia udzielane mu przez Chrystusa (Mk 8,33; 14,37.66-72;).

Główny autor relacji wydarzeń w Ewangelii Marka - św. Piotr - jak każdy rybak z zawodu był bystrym obserwatorem otoczenia. Jako naoczny świadek wydarzeń, opowiada o nich zwięźle i realistycznie. Kochający Jezusa uczeń zapamiętał szczegółowo nie tyłko realia związane z wydarzeniami, ale i zachowania, a nawet odruchy umiłowanego Nauczyciela. Marek natomiast wiernie przekazał relację św. Piotra. W taki oto sposób miłość Piotra do Jezusa oraz więź Marka z Piotrem zaowocowały tekstem Ewangelii, utrwalając ich doświadczenie wiary dla kolejnych pokoleń.

Opowiadania i dialogi Marka mają dużą siłę ekspresji przez to, że wydarzenia przedstawia on żywo, nie szczędząc drobiazgowych faktów. Liczne szczegóły przybliżają opisywane wydarzenia i nadają im charakter świadectwa, np.: wstęp do uzdrowienia sparaliżowanego (2,1-4); Jezus śpiący w tyle łodzi na wezgłowiu (4,36); zachowanie opętanego w Gerazie (5,3-5.13.).

Marek w Ewangelii dość szczegółowo relacjonuje czyny Jezusa, ale nie interpretuje ich ani nie wyjaśnia, lecz uczy przez żywą narrację wydarzeń. Barwne opisy poruszeń uczuciowych Jezusa przybliżają nam Jego Osobę, np.: Spojrzawszy wkoło z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca (3,5); westchnął głęboko w duszy (8,12); biorąc [dzieci] w objęcia (...), błogosławił je (10,16); spojrzał z miłością na niego (10,21).

Druga Ewangelia przeznaczona była dla ludzi nie znających Palestyny - ani kraju, ani języka żydowskiego. Marek określa więc dokładnie położenie geograficzne wspomnianych miejscowości (np. Mk 1,5.9; 11,1;) i tłumaczy na język grecki wyrażenia aramejskie, które wypowiada Jezus, np.: Tałitha kum (5,41); Effatha (7,34); Abba (14,36); Eloi, Ełoi, lenia sabachthani (15,34). Marek wyjaśnia również swoim czytelnikom zwyczaje żydowskie (np. rytualne obmycia). Nie brak także w Ewangelii słów i zwrotów łacińskich, którymi Marek zastępuje nazwy greckie (Mk 6,27; 12,42; 15,39.44n), co również wskazuje na chęć przystosowania tekstu dla rzymskich odbiorców Ewangelii, wśród których łacina była językiem administracji i wojska. Marek

wspomina też o Szymonie z Cyreny, że był ojcem Rufusa (Mk 15,21) znanego wraz z bratem gminie rzymskiej, skoro św. Paweł przesłał mu pozdrowienia w liście do Rzymian (Rz 16,13).

Współpatron siewców

Św. Marek musiał zasłynąć jako odważny Apostoł Dobrej Nowiny i autor Ewangelii, skoro za swojego patrona przyjmowali go ludzie tak różnych zawodów, jak pisarze, murarze, koszykarze, szklarze, a w Wielkopolsce był szczególnym patronem siewców zbóż. Do dziś w Polsce i w innych krajach jest on patronem wiosennych siewów. Dlatego w dniu jego święta - 25 kwietnia - obchodzi się pola i odmawia modlitwy - prośby o dobre urodzaje.

Św. Marek jest wspólpatronem siewców z Matką Bożą, której święto Narodzenia (8 września) nazwano świętem Matki Bożej Siewnej, jako że zbiega się ono w Polsce z rozpoczynającymi się siewami. Natomiast święto Wniebowzięcia Maryi ma u nas ludową nazwę Matki Bożej Zielnej. 15 sierpnia (a dawniej w oktawę święta) poświęca się wianki uplecione z ziół i kłosów na pamiątkę tego dnia, w którym Apostołowie zobaczyli, że grób Maryi jest 'pusty i pełno w nim kwiatów. W to święto składane Maryi w podzięce owoce, kłosy i kwiaty upływającego lata zabiera się po poświęceniu do domów z wiarą, że zapewnią one Jej opiekę.